Dlaczego Szczecin jest jednym z najbardziej mylących rynków executive w Polsce
Publikując ofertę na stanowisko senior w Szczecinie, można odnieść wrażenie, że odpowiedź rynku jest wystarczająca. Napływają CV z Warszawy, z Gdańska, sporadycznie z Berlina. Jednak kandydaci, którzy rzeczywiście wiedzą, jak zarządzać bałtyckim hubem O&M dla offshore wind, prowadzić dwujęzyczną operację łańcucha dostaw powiązaną z niemieckimi wolumenami tranzytowymi albo budować praktykę cyberbezpieczeństwa morskiego od podstaw — nie aplikują przez portale rekrutacyjne. Są już zatrudnieni. Są dobrze wynagradzani. A w mieście, gdzie techniczne bezrobocie dla ról specjalistycznych spadło do 3,2%, nie mają powodu do zmiany, o ile ktoś nie przedstawi im propozycji, która rzeczywiście będzie tego warta.
Standardowe metody rekrutacji zawodzą tutaj, ponieważ gospodarka Szczecina zmieniła się szybciej niż jego reputacja. Miasto kojarzone niegdyś z niskokosztowymi centrami BPO i podstawową produkcją stoczniową dziś zatrudnia tysiące osób w usługach offshore wind, logistyce predykcyjnej i sektorze zielonego wodoru. Profile przywódcze, których wymaga ta gospodarka, nie istniały tu jeszcze pięć lat temu. Oznacza to, że pula talentów jest ograniczona, konkurencja o nią intensywna, a margines błędu przy zatrudnieniu na poziomie senior — wyjątkowo mały.
Przewiduje się, że sektor offshore wind w Szczecinie będzie bezpośrednio zatrudniał ponad 8,000 osób w rolach O&M i w łańcuchu dostaw do końca 2026 roku. W 2023 roku liczba ta wynosiła około 2,500. Ten trzykrotny wzrost generuje ogromny popyt na site managerów z certyfikacją GWO, inżynierów SCADA, techników systemów wodorowych oraz liderów senior koordynujących ich pracę. Zachodniopomorski Uniwersytet Technologiczny i Akademia Morska w Szczecinie kształcą absolwentów, ale w tempie zdecydowanie niewystarczającym. Centrum Badawcze Morskiej Energetyki Wiatrowej przy ZUT otwarto dopiero w 2025 roku. Ścieżka edukacyjna pozostaje o lata za krzywą zatrudnienia.
Dla firm rekrutujących na poziomie director i managing director oznacza to, że potrzebni kandydaci zdobywali doświadczenie w Danii, Niemczech lub w basenie Morza Północnego. Przyciągnięcie ich do Szczecina wymaga propozycji precyzyjnie dopasowanej do tego, co miasto oferuje i czego mu brakuje. Takiej kalibracji nie zapewni samo ogłoszenie o pracę.
Żadne inne duże polskie miasto nie ma takich transgranicznych uwarunkowań rynku pracy jak Szczecin. Około 18,000 mieszkańców Niemiec dojeżdża do Szczecina do pracy — odwracając wzorzec z lat 2000. Jednocześnie 40% ruchu portowego stanowi niemiecki ładunek tranzytowy, a korytarz drogi ekspresowej S3 zasila dystrybucję części dla Stellantis i Volkswagen do zakładów po obu stronach granicy. Rekrutacje senior w obszarach supply chain, logistyki i produkcji muszą sprawnie funkcjonować w polskim i niemieckim otoczeniu regulacyjnym, często z raportowaniem do niemieckich central korporacyjnych.
Tworzy to bardzo specyficzny profil executive: dwujęzyczny, z doświadczeniem transgranicznym, swobodnie poruszający się zarówno w polskim prawie pracy, jak i w niemieckim corporate governance. Pula kandydatów odpowiadających temu opisowi jest niewielka i dobrze znana każdemu konkurentowi w regionie. Dotarcie do nich wymaga bezpośredniego headhuntingu (EN) opartego na wcześniej zbudowanych relacjach, a nie masowego outreachu.
Społeczność biznesowa Szczecina jest silnie powiązana. Firmy offshore wind, zarząd portu, operatorzy logistyczni i centra ICT czerpią z nakładających się sieci zawodowych. Nieudolny kontakt z kandydatem w Orsted Polska będzie omawiany w Siemens Energy Service jeszcze przed końcem tygodnia. Wycofana oferta albo nieprofesjonalny proces rekrutacyjny nie szkodzi wyłącznie jednemu projektowi search — osłabia employer branding klienta w całej społeczności executive tego miasta.
Dlatego podejście Go-To Partner (EN) ma tutaj większe znaczenie niż na większym, bardziej anonimowym rynku. Jakość search nie jest w Szczecinie luksusem. Jest koniecznością biznesową. Każda interakcja z kandydatem albo wzmacnia, albo osłabia pozycję klienta na rynku, gdzie reputacja rozchodzi się szybko, a drugie szanse zdarzają się rzadko.